Dodaj komentarz

Jak rząd „odbiurokratyzował” ubezpieczenia zdrowotne

Formularz ZUS RMUA (fragm.)

Formularz ZUS RMUA (fragm.)

Gdy media informowały o ustawie o redukcji niektórych obowiązków informacyjnych z 16 września 2011, która miała ograniczyć biurokrację i przynieść realne oszczędności dla obywateli i firm, od razu było wiadomo, że coś pójdzie nie tak. Jak czytamy w informacji firmy Link Leaders, ustawa nie wyeliminowała konieczności prowadzenia dokumentacji i wprowadziła typową spychologię, bo pracownik nadal potrzebuje druku, ale sam musi się zainteresować jego zdobyciem.

W czym dokładnie problem? Autorzy miniraportu piszą:

(…) według Departamentu Ubezpieczeń Zdrowotnych Ministerstwa Zdrowia, w dalszym ciągu placówki publicznej służby zdrowia będą miały prawo żądać od pacjenta dokumentu poświadczającego, że jest ubezpieczony, a jego składka jest opłacana regularnie. (…) Teoretycznie, po wejściu w życie nowej ustawy, pracodawca będzie wydawał pracownikowi druk RMUA tylko raz w roku, a nie jak do tej pory co miesiąc. Jednak zatrudniający, będzie musiał wystawić dokument na specjalne żądanie pracownika, który chcąc mieć stały i bezproblemowy dostęp do opieki zdrowotnej, nadal będzie musiał posiadać aktualne zaświadczenie o opłacaniu składki zdrowotnej.

Jak mówi Karolina Stawicka – Szef Praktyki Prawa Pracy w kancelarii Bird & Bird – ustawa nie zmienia nic, poza:

przerzuceniem odpowiedzialności dbania o wystawienie druku z firmy na podwładnego. Firmy nadal będą też musiały prowadzić odpowiednią dokumentację pozwalającą na szybkie wystawienie informacji na żądanie pracownika oraz oczywiście rejestr wydanych i pobranych przez pracowników druków.

W dodatku na skutek wprowadzenia regulacji dany pracownik może mieć trudność z udowodnieniem faktu ubezpieczenia w NFZ, szczególnie jeśli sytuacja zagrażająca życiu lub zdrowiu pojawi się w sposób nagły. W takim przypadku ustawa może wręcz narazić zdrowie poszkodowanego, jeśli pracownik nie będzie dysponował miesięcznym drukiem od ręki.

Dlaczego więc nie zastąpiono RMUA elektroniczną kartą ubezpieczenia zdrowotnego? Jak mówi Karolina Stawicka, jej wprowadzenie przewidywała ustawa… sprzed ponad siedmiu lat (27 sierpnia 2004 r.)! Sęk w tym, że rozporządzenia wykonawcze do ustawy nie zostały do tej pory przyjęte przez Radę Ministrów…

Ustawa była częścią pakietu, który miał przynieść państwu oszczędności rzędu 70 mld. złotych. Jeśli jednak wszystkie części owego pakietu będą realizowane tak niechlujnie i w takim tempie, nie wiadomo czy ich efekty nie mogą być odwrotne do zamierzonych.

Tymczasem zapowiadane są kolejne zmiany, a ich rozłożenie w czasie zmusza pracodawców do odrywania się od ważniejszych zajęć żeby śledzić aktualny stan prawny, lub wydawania niepotrzebnych pieniędzy na dodatkową obsługę prawną. Panowie rządzący, jeśli tak ma wyglądać „racjonalizacja” i „deregulacja”, to ja chętnie dopłacę, bylebyście przestali produkować tego rodzaju pomysły.

Źródło: Link Leaders

Puszczyk

Reklamy

About puszczyk

Quasi-journalist, pseudo-blogger, full time troll.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: